Medycyna estetyczna – fakty i mity

Medycyna estetyczna oraz zabiegi spowalniające starzenie, choć długo już obecne na polskim rynku, wciąż wzbudzają wiele kontrowersji. Najwięcej lęku budzą wśród tych, którzy nie mają dostatecznej wiedzy o dzisiejszych technologiach i metodach, służących utrzymywaniu naturalnego piękna. Z kolei, ci którzy potrafią rozsądnie korzystać z dobrodziejstw medycyny estetycznej, doceniają jej zbawienną moc uzdrawiania, regenerowania i przywracania młodości.

Według danych ASPS z 2017 roku, w Stanach Zjednoczonych rocznie przeprowadza się ponad 16 milionów zabiegów medycy estetycznej rocznie. Blisko połowa z nich bazuje na toksynie botulinowej. Dane te dotyczą jedynie procedur o charakterze inwazyjnym. Drugie tyle, jeśli nie więcej, stanowią zabiegi o cechach mniej trwałych, tj. z użyciem technik kosmetycznych i masaży.

Wraz z rozwojem technologii estetycznych, w siłę rośnie także czarny rynek, gdzie zabiegi wykonywane są przez osoby bez odpowiedniego przygotowania i wiedzy medycznej. Korzystanie z takich miejsc może prowadzić do nieodwracalnych skutków zdrowotnych, negatywnych zmian w wyglądzie, a w skrajnych przypadkach – do jego deformacji. Dlatego, by poczuć się bezpiecznie w tym świecie, konieczne jest rozwianie wszelkich mitów, jakie narosły wokół medycyny estetycznej.

Mit 1 – interwencja w urodę zawsze daje efekt sztuczności

Świat celebrytów i media karmią się wizerunkami gwiazd po nieudanych interwencjach chirurgów estetycznych. Większość z nich to jednak pokłosie eksperymentów medycznych poprzedniej epoki, gdzie królują nienaturalnie naciągnięte twarz i karpie usta.

Aktualne podejście do medycyny tego typu to koncentrowanie się przede wszystkim na uzyskaniu naturalnych efektów. Po odpowiednich zabiegach przeprowadzonych w certyfikowanych salonach, pod okiem specjalistów, skóra wygląda nie tylko piękniej, ale jest także przyjemna w dotyku.

Mit 2 – jak się zacznie, lepiej nie przestawać

Istnieje niezrozumiałe przekonanie, że jak raz skorzysta się z dobrodziejstw medycyny estetycznej, to – by nie wyglądać gorzej – nieustannie trzeba powtarzać zabiegi.

Lekarze zapewniają jednak, że niewiele w tym prawdy. Porzucenie kontynuowania zabiegów oznacza dla skóry tyle, że z czasem wróci ona do stanu przed zabiegiem i będzie się tak samo naturalnie starzeć, jak przed nim. Zdarza się nawet, że procesy starzeniowe po wcześniej wykonanych zabiegach są wolniejsze. Wspomniana we wstępie toksyna botulinowa relaksuje mięśnie mimiczne, działając na skórę odprężająco, a kwas hialuronowy nawilża ją i odbudowuje. Dzięki temu skóra potrzebuje więcej czasu, by znów zacząć się starzeć.

Mit 3 – to boli!

Pytanie o ból podczas zabiegu należy do najczęściej zadawanych przez pacjentów. Niektórzy bywają sparaliżowani jego wizją, zwłaszcza gdy myślą o twarzy i jej okolicach.

W rzeczywistości współczesne procedury estetyczne nie tylko rzadko wiążą się z jakimkolwiek bólem, ale także pozwalają szybko wrócić do normalnego funkcjonowania. Toksyna botulinowa wstrzykiwana w skórę bólem przypomina ugryzienie komara. Przy podawaniu kwasu hialuronowego skórę znieczula się specjalnym kremem, który jest do tego wystarczający.

Mit 4 – preparaty są niebezpieczne

Toksyna botulinowa traktowana jest przez wielu jako tzw. jad kiełbasiany i uważana za niebezpieczną. Jednakże stosowana w zabiegach jest tylko pochodną kwasu, poddaną obróbce medycznej w profesjonalnych laboratoriach. Otrzymuje się ją z oczyszczonego białka. Podobnie kwas hialuronowy pozyskuje się sprawdzonymi i bezpiecznymi metodami, które dają w efekcie preparaty o statusie leków.

Mit 5 – wypełniacz to botox

Toksyna botulinowa (botox) i tzw. wypełniacze to dwie różne rzeczy. Stosuje się je do uzyskania zupełnie innych efektów. Pierwsza z nich ma moc relaksowania mięśni. Podaje się ją do mięśni mimicznych, które – pociągając za skórę – stanowią źródło powstawania zmarszczek. Botox ma na celu ich wypełnienie i wygładzenie.

Z kolei wypełniacze mają na celu odbudowę danego obszaru zmęczonej skóry. Efekt stosowania wypełniaczy jest zdecydowanie dłuższy. Jako wypełniacz najczęściej stosuje się właśnie wspomniany już kwas hialuronowy.

Mit 6 – medycyna estetyczna jest dla kobiet

Rzeczywiście częstszymi klientkami są kobiety, ale dobrodziejstwa medycyny estetycznej przyciągają coraz więcej mężczyzn, którzy rzadziej dzielą się jednak ze światem faktem, że poddają się upiększającym zabiegom.

Mit 7 – medycyna estetyczna jest dla osób ze zmarszczkami

Zasada, że profilaktyka jest tańsza niż leczenie, działa także w świecie medycyny estetycznej. Większość zabiegów anty-aging polega właśnie na zatrzymaniu procesu starzenia się skóry, pozostawiając na niej młody wygląd i stymulując ją do wytwarzania substancji, które zwolnią proces starzenia.